Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
darglon
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: mam to wiedziec?:|
|
Wysłany: Wto 14:27, 06 Gru 2005 Temat postu: Porady dotyczace walki w "grupie" |
|
|
Kiedys napewnym serverze UO bylem w gildii. Niektorzy czlonkowie byli dobrze skoxani, ale nie mieli zielonego pojecia o taktyce wojennej. Gdy mielismy wojne z inna gildia, to wystarczyl 1 mag z wrogiej gildi, ktory zabijalwszystkich pokolei. Dlaczego? Dlatego ze nasi nie mysleli i atakowali go pojedynczo.
Wszystko opiera sie na dobrym rozegraniu walki. A wiec zacznijmy od poprawnego przygotowania sie do niej. Przypuscmy ze mamy walczyc przeciwko 2 wojownikom i 1 magowi. U nas jest 1 lucznik, 1 wojownik i 1 mag. Jak ich zaskoczyc? Mysle ze najpierw najlepiej przyatakowac maga. Lucznik zejdzie z konia, a wojownik bedzie go oslanial. Lucznik zrzuci w wierzchowca wrogiego maga, w miedzyczasie nasz mag wyczaruje "energy bolta" i wrogi mag niema juz szybkosci aby uciekac. Wojownik(najlepiej dexter, ktory walczy bronia "szybka") podbiega do maga i zadaje mu kilka szybkich ciosow[przy okazji zatruwajac go]. Nasz mag dobija go jakims silniejszym czarem i wrogiego maga mamy z glowy. Musze powiedziec, ze to niebedzie takie proste jak sie wydaje, poniewaz wojowie beda nas atakowac, i mozliwe ze atak sie niepowiedzie w 100%. Ale gdy nam wyjdzie wojownicy niemaja juz wsparcia ze strony maga. Wieksza szanse mamy wowczas, gdy bedziemy w jakims budynku(najlepiej na wiezy).
Wojownikow mozna wyeliminowac w ten sam sposob, ale musimy pamietac o tym ze wojownik zazwyczaj dazy do bliskiego spotkania. Wiec mozna wykorzystac to przeciwko niemu. Nasz wojownik bierze go na siebie a mag czaruje paraliz, nastepnie robiac kombo (explosion+energy bolt) wtedy ok 40 zycia wrogi wojownik ma mniej. Nastepnie wypadaloby go zatruc, aby nie mogl sie uleczyc. Wtedy lucznik zrzuca go z konia i praktycznie jest juz po nim. Drugiego przeciwnika zabijamy w podobny sposob. Niezawsze sie udaje w ten sposob wygrac taka bitwe, ale jak wyjdzie to praktycznie wrogowie nie maja szans.
Chcialem to napisac dla niedoswiadczonych graczy, ktorzy nie mieli mozliwosci walczyc przeciwko kilku wrogom. Niewiem czy wam cos pomoze ten moj artykul, alemam nadzieje ze zrozumieliscie chociaz 1 rzecz, ze: SILA TKWI W ZESPOLE, A NIE W POSZCZEGOLNEJ JEDNOSTCE.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Pol
Administrator
Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 636
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:50, 06 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
W sytuacji gdy walczymy z mocnym graczem, czesto giniemy przez strach a nie jego umiejetnosci/itemy/skile. Podstawowym błedem jak już wspomniał przedmówca jest rozdzielanie się. Wtedy wróg może dopaść każdego po kolei.
Jest kilka taktyk, które wydają się dużo bardziej sensowane niż panika i ucieczka. Opisze w tym poscie dwie z nich.
1. Jesli już widzimy ze ktos nas atakuje a my zaczynamy uciekac, wiedzac ze nasze szanse w walce sa zerowe, to celem naszej ucieczki nie moze byc jakies bezludne miejsce. Najlepiej w tym momencie skierowac sie w strone grupy członkow gildii. Ci gdy beda w stanie, moga pomoc w walce atakujac wroga. Jednak gdy zaczniemy uciekac przed siebie, członkowie z gildii nie beda w stanie pomoc (dogonic wroga).
2. Innym rozwiazaniem w przypadku postaci ktora umie toczyc dlugie sparingi, jest wziecie wroga "na klate" co sprawi ze wrog zostanie wystawiony na ogien innych członkow z gildii. Moze to przyniesc strate (smierc członka gildii ktory walczył w zwarciu z wrogiem) ale małym prawdopodobienstwem jest to ze wrog przezyje spotkanie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kharim
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:38, 06 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Co do rady draglona. Dlugo gralem archero -necrosem. Klasa na prawde mocna majaca wiele zalet, ale jedna wade - slaba obrone, defensywa ( nie mozna posiadac tarczy, brak przywilejow plynacych z paryinga, w tarczach czesto jest tez dci ). Tak wiec skoro lucznik schodzi z konia to trudno go oslaniac na tyle mocno by 2 pozostalych wojow nie zdazylo mu zabic konia - lucznik bezsilny ;]. Nikt nie zwrac uwagi na to : schodzimy, strzal i nie mozemy od razu wejsc ... Przynajmniej kiedys tak bylo, ze po dismountcie jest jakis odstep czasu, ze nie mozemy wchodzic znow na mounta ... tylko tyle publishy weszlo etc. W kazdym badz razie dwoch wojow na bank by zdarzylo zabic konia i wtedy juz by na luzach lucznika powalilo.
We walce zespolowej 3 vs 3 heavy crossbow i jego specjale nie ma takiego znaczenia dla lucznika. Waznym elementem jesyt bolla bolls Woj schodzi z konia rzuca bolla bolls ... Teraz wszystko glownie w rekach lucznika. Do zbiorowych walk najlepsza klasa bez watpienia jest Necro-archer. Precast Strangle i hit z ignora, a na dobitke in sar i mag przez wiekszosc walki sie leczy i nie moze castowac z powodu strangle ... aczkolwiek najczesciej sie to konczy smiercia maga. Woj no coz ... bez konia da rady, a na plecach jeszcze z Necro-Archerem i Magiem powinien dac rade odepchnac obrone dwoch wojow. Nie wazne czy wojacy wroga uciekna czy zostana pokonani - walka wygrana ... My stracilismy konia oni maga ... ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Juiced
Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:12, 14 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
heh wszystkie propozycje sa sensowne i nawet dobre! ale poco sobie utrudniac robote. Wystarczy tylko by mag leczył woja wrazie potrzeby i to wszystko tez z kolei sam potrafi zjechac maga truta i krwawieniem zwłaszcza gdy ma deadly! Mag moze jeszcze jedynie walic paraliz na przeciwnikow i wtedy pozostali zostawiaja wszystko i zucaja sie jak sempy tego jednego i tak pokolei!!!
Jets jeszcze taki motyw ze najsłabszy koles z grupy wybawia najsilniejszego z wrogow wtedy sa oni praktycznie bezbronni, a nasz słabeusz poprostu nie daje sie zabic i po pewnym czasie wraca do swojej grupuy i razem go bijemy:P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kharim
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 19:45, 15 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Ozi napisał: |
heh wszystkie propozycje sa sensowne i nawet dobre! ale poco sobie utrudniac robote. Wystarczy tylko by mag leczył woja wrazie potrzeby i to wszystko tez z kolei sam potrafi zjechac maga truta i krwawieniem zwłaszcza gdy ma deadly! Mag moze jeszcze jedynie walic paraliz na przeciwnikow i wtedy pozostali zostawiaja wszystko i zucaja sie jak sempy tego jednego i tak pokolei!!!
Jets jeszcze taki motyw ze najsłabszy koles z grupy wybawia najsilniejszego z wrogow wtedy sa oni praktycznie bezbronni, a nasz słabeusz poprostu nie daje sie zabic i po pewnym czasie wraca do swojej grupuy i razem go bijemy:P |
Mag leczy woja, a woj jedzie maga? Proste ... tylko w sytacji gdy mag jest sam. Co do teori, ze mag moze tylko paralize rzucac ... przyklad to LEyton jechal wszystkich jak chcial, kolejny porzyklad Deadcell rowniez dobry zawodnik ;]. To nie jest takie proste, ze wokj podchodzi wali truta jest lux ... mag zdejmuje tarcze - greater cure i bez truty ;].
Po za tym to "utrudnianie" moze nam sie przydac dlatego iz mym zdaniem TMk ma od nas lepsze skille ( wiecej ps;ow etc ) i lepszy stuff wiec jakos musimy sie jakos bronic. Coz na szczescie w TMk nie ma juz Deadcella, Leytona, Jax'a i GraBaRza totez elita odeszla, ale mimo to pare dobrych zawodnikow zostalo. ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
blackridernox
Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bangladesz
|
Wysłany: Pią 10:26, 16 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
herezje...
Cytat: |
... mag zdejmuje tarcze - greater cure i bez truty ;].
|
LoL a ja mu walne 10 razy deldy i padnie ....
Cytat: |
Wieksza szanse mamy wowczas, gdy bedziemy w jakims budynku(najlepiej na wiezy).
|
Żeby nas od lam wyzywali ...
A mag bez 2/6 to nie mag ,mag powinien walic paral explo falme paral z 2/6 spokojnie wyjdzie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rusty
Dołączył: 12 Paź 2005
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 12:06, 17 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
z bronia nie ma 2/6 i se jakos radzi:D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
blackridernox
Dołączył: 10 Paź 2005
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bangladesz
|
Wysłany: Pon 9:04, 19 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
rusty napisał: |
z bronia nie ma 2/6 i se jakos radzi:D |
jak nie ma 2/6 ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Balian
Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon 10:40, 19 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Deadcell dobry zawodnik, ale taki warhlak jedzie go jak chce. BEZ ŻADNYCH PROBLEMÓW, a zaznaczam, że on woj.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kharim
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:59, 20 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
blackridernox napisał: |
herezje...
Cytat: |
... mag zdejmuje tarcze - greater cure i bez truty ;].
|
LoL a ja mu walne 10 razy deldy i padnie ....
Cytat: |
Wieksza szanse mamy wowczas, gdy bedziemy w jakims budynku(najlepiej na wiezy).
|
Żeby nas od lam wyzywali ...
A mag bez 2/6 to nie mag ,mag powinien walic paral explo falme paral z 2/6 spokojnie wyjdzie  |
Co do wyzywania od lam ... po pierwsze nie powinnismy sie tym przejmowac ... aczkolwiek rzeczywiscie jak jest jeden przeciwnik, a my sie na niego grupa zwalimy to jest przypal ;p. Tylko, ze mi chodzilo bardziej o walki w grupie ... np. jak jest przeciwnikow w przedziale 5-7 nie ma znaczenia juz kogo jest wiecej, a kogo mniej tylko wazne jest to by wygrac ... Szczegolnie we walkach w grupach nie powinnismy sie przejmowac, ze ktos rzuca w nas miesem ;]. Co do tego, ze rzucic magowi 10 razy deadly i padnie ... Mam nadkzieje, ze mowimy o magu PvP ... tacy najczesciej maja healing albo szybki castcik "heal" i juz hp maja wiec to dla nich problem nie jest ... co nie oznacza iz truta niczym wielkim nie jest ... ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gex
Dołączył: 02 Sty 2006
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bytom-Szombierki
|
Wysłany: Wto 10:55, 03 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
Ja ostatnio byłem z Cymerą na Pawliego z CKY. Ja go gonilem mial juz ostatnie hp i wystarczyl tylko energy bolt i by padł. Ale LAMA schował sie w domku Hasy Van Drel do którego mialem FRIENDA i nieiwem z jakiego powodu nie mam juz go chociaz kolega ma formata. Jakbym mial frienda to bym go zjechał jak chce Ale jakbym go gonil z 2/6 to by bylo lepiej ale niestety wziąłem koszmarka i wyczarowałem earth elementa. Cymera sobie stala i patrzała a ja niestety potem oberwalem z jego fire elementa a mogłem puścic dispel :/ Ale ja jestem magiem PvM a nie PvP a on był PvP wiec Pawli to LAMA
Przydał by się również poradnik walk tamero-magów. Tam by sie opisało sposoby walk tamero-magów z przeciwnikami PvP
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cymera
Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 14:40, 03 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
Sory Gex ale nie stalem i patrzylem tylko odjechalem aby sie leczyc bo nie milem potow tylko bandarze a one nie lecza za szybko wiec sory jesli Cie zawiodlem ale nie jestem najsilniejszy
___________________________________
Licza sie czyny a nie puste slowa !!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gex
Dołączył: 02 Sty 2006
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bytom-Szombierki
|
Wysłany: Wto 15:50, 03 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
Spoko Cymera. Wiem że sie leczyles bo miales mało życia. Wiem że nie jestes najsilniejszy ale cóż praktycznie wój nie mial sans w walce z magiem który siedzi w domku. Tylko szkoda że uciekłes jak on puścił fire elementa Ale spoko nie gniewam sie Gildia powinna sobie pomagac
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kharim
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:53, 03 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
Ludzie juz nie ciskajcie obelgami na lewo i prawo. Sam powiedziales, ze byles na niego z Cymera czyli walczyl 2 vs 1 niezbyt honorowe podejscie. Do tego, ze Ty jestes mag PvM skoro tak to do PvP sie nie mieszaj. Nie to, ze mam cos przeciwko temu czy tam mam do Ciebie pretensje, ale dwa razy zastanow sie zanim zaczniesz ciskac obelgami chociaz Pawli to na prawde slaby zawodnik ;p. Powodzenia w łowach [;.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Irlis
Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 23:16, 12 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
Z tego co wiem teraz mało kto się przejmuje honorem w walce. Napewno jak by bylo 2 przeciwników to by nie walczył jeden, a drugi stal i patrzył jak kumpel obrywa. A co do walki pvm na pvp dlaczego ma się nie mieszać, to tylko gra, a świetna zabawa jest również w pvp. Jasne że w walce 1 vs. 1 jest na straconej pozycji ale w walce grupowej moze byc bardzo przydatny
Takie moje zdanie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|